jak radzić sobie z negatywnymi myślami

Negatywne myśli – jak sobie z nimi radzić?

Komu zdarza się myśleć negatywnie?

Od czasu do czasu zdarza nam się mieć negatywne myśli na temat siebie, naszych relacji czy otaczającej nas rzeczywistości. Rozmyślamy nad tym, że mogliśmy zrobić coś inaczej, a innym razem żałujemy, że czegoś nie powiedzieliśmy. Często towarzyszy temu jakaś ocena siebie. To zupełnie normalne. Tak działa nasz umysł. Podpowiada nam różne obrazy i dźwięki. Są one ubrane w formę myśli i próbują nas przekonać, że jest naprawdę tak jak one głoszą. Tymczasem myśli, to tylko zdarzenia mentalne, które wcale tej rzeczywistości odpowiadać nie muszą. Innymi słowy Twoje myśli nie są Tobą.

Dlaczego jest to ważne? Są takie momenty, w których intensywność myślenia o czymś negatywnym (nieprzyjemnym) jest dla nas zbyt duża. Przytrafiają nam się takie myśli, które pochłaniają nas kompletnie tak jakby nic innego się nie liczyło i głęboko wierzymy w ich treść… Czujemy się wtedy przytłoczeni, a większość naszej energii przeznaczamy na walkę z tymi myślami. Dyskutujemy z nimi i prowadzimy wewnętrzny krytyczny monolog.

Jak radzić sobie z negatywnymi myślami?

Po pierwsze wywieś białą flagę. Zrezygnuj z walki i nie dyskutuj z treścią myśli, która przychodzi Ci do głowy. Pamiętaj, że myśl jest jedynie ciągiem pewnych wyrazów. Dobrym sposobem na zauważenie opisywanej relacji jest małe przeformułowanie tego jak myślimy na co dzień. Zapraszam Cię na krótkie ćwiczenie, które pomoże Ci lepiej radzić sobie z negatywnymi myślami:


1. Przywołaj jakąś negatywną autokrytyczną myśl „X”.

2. Przez chwilę pomyśl, że jest właśnie tak jak mówi Ci ta myśl np. „Jestem do niczego”;

3. Teraz poprzedź tę myśl słowami: „Przychodzi mi do głowy myśl o tym, że X (np. „Przychodzi mi do głowy myśl o tym, że jestem do niczego”);

4. Dodaj jeszcze: „Zauważam, że przychodzi mi do głowy myśl o tym, że X” (np. „Zauważam, że przychodzi mi do głowy myśl o tym, że jestem do niczego”).


Czy czujesz teraz nieco większy dystans wobec tej myśli?

Dlaczego nie pozbywamy się negatywnych myśli?

Być może po tym wpisie spodziewałeś się cudownego sposobu na pozbycie się negatywnych dręczących myśli. Jednak gdybym taki przedstawiła, to moje sumienie nie byłoby spokojne, ponieważ takie rozwiązanie nie istnieje. Tworzenie myśli, to naturalny proces poznawczy charakterystyczny dla każdego człowieka. Próby ich pozbywania się kończą się zazwyczaj jeszcze większą frustracją. Zatem naszym celem nie jest wcale pozbycie się negatywnych myśli. One będą pojawiać się niezależnie od naszej woli. Będą przychodzić i odchodzić, jeśli im na to pozwolimy zupełnie tak jak przejeżdżające samochody, tramwaje czy przepływające łodzie.

Czy ta myśl jest dla mnie pomocna?

To, co Ci proponuję, to zmiana sposobu myślenia o myśleniu 😉 Podobnie możesz postępować z odczuciami i pragnieniami np. lękiem, złością, wstydem. Powyższy sposób nie służy temu, aby oceniać te myśli jako prawdziwe/nieprawdziwe, głupie/mądre, idiotyczne/słuszne, ale o to, by zauważyć, że stanowią tylko ciąg określonych słów, czyli to, czym tak naprawdę są. Możemy sobie wtedy zadać jedno z poniższych pytań:

  • Czy ta myśl jest w jakikolwiek sposób pomocna lub użyteczna? Co zyskam, jeśli uwierzę w tę myśl?
  • Czy ta myśl pomaga mi w podejmowaniu skutecznego działania?
  • Czy ta myśl pomaga mi stać się tym, kim chciałbym być?

Podsumowując naszym prawdziwym celem jest zminimalizowanie mało pomocnych efektów procesów poznawczych na nasze zachowanie. Co to oznacza? Chodzi o to, by nasze myśli nie kontrolowały naszego zachowania. Zdystansowanie się wobec własnych myśli to tylko wtórna korzyść, a najważniejsze jest danie sobie przestrzeni do podejmowania świadomych kroków w kierunku lepszego życia.

Opracowanie na podstawie: Harris, R., (2018), Zrozumieć ACT. Terapia akceptacji i zaangażowania w praktyce, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne

Trzymajcie się ciepło!

podpis.png

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *