Dlaczego uzależniony sięga po alkohol

Dlaczego uzależniony sięga po alkohol?

Ostatnio na zajęciach usłyszałam coś, co początkowo bardzo mnie zdziwiło. Prowadząca opowiadała o tym, jak przez kilka lat studiów szukała odpowiedzi na pytanie: skąd się wziął stres?

Odpowiedź była banalna i sprowadzała się do teorii ewolucji. Załóżmy, że dwóch mężczyzn wybrało się do lasu i napotkali dzikie zwierzę (typu niedźwiedź). Ten, który odczuwał stres, wiedział, że musi uciekać przed niebezpieczeństwem. Ten, który tego stresu nie odczuwał został z niedźwiedziem sam na sam… Oczywiście na chwilę. Wiecie już zatem, który z nich przekazał nam geny. Dla mnie to było oczywiste, bo każdą emocję traktuję jak cenną informację. Wcześniej też miałam spore problemy ze stresem i próbowałam go okiełznać. Zrozumiałam, że stres jest po to, aby pełnić określone zadanie.

Dlaczego o tym piszę skoro tytuł artykułu brzmi całkiem inaczej? Ponieważ zaskoczył mnie również inny istotny fakt, który dziś traktuję jak oczywistość, ale  Wam może być jeszcze nieznany.

Szukałam inspiracji do napisania czegoś nowego, więc sięgnęłam do swojego pamiętnika. I znalazłam takie zapisy:

„Często czuję się bezradna. Nie potrafiłam nic poradzić na to, że ojciec pije”.

Długi czas obwiniałam się o to, że nie jestem taka jaką być powinnam i dlatego w domu dzieje się źle. Doszło nawet do tak kuriozalnego rozwinięcia tego przekonania, że kwestionowałam sens swojego istnienia. Na tym etapie wiem, że  po prostu nie mogłam nic poradzić na to, że ojciec pije, bo to nie zależało ode mnie tylko od wielu wzajemnie powiązanych czynników.

Dla mnie to oczywiste, ale dla niektórych z Was wciąż to może być niedomknięty temat. Wciąż możesz mieć jeszcze dziecięce marzenia o tym, że uratujesz swojego rodzica lub inną bliską osobę…

Być może jeszcze dzisiaj myślisz sobie: 

  • nie byłam wystarczająco dobra;
  • byłam niegrzecznym dzieckiem;
  • byłam złym dzieckiem;
  • byłam złą córką, złym synem;
  • jestem bezwartościowa;
  • jestem beznadziejna;
  • jestem okropna
    – bo ktoś z moich bliskich pił i nie przestawał, mimo moich wysiłków…” 

A może masz jeszcze inne przekonania związane z piciem bliskiej osoby?

Warto jest zadać sobie pytanie: Jaka jest przyczyna tego, że uzależniony sięga po alkohol?

Na początek sięgnijmy do literatury. Istnieje kilka różnych koncepcji, które odnoszą się do podłoża biologicznego, społecznego i psychologicznego. Omówię to skrótowo, ponieważ nie chodzi tu o szczegóły każdej z koncepcji, lecz wstępny ogląd na sprawę uzależnień.

Niektórzy upatrują przyczyn uzależnienia tylko w jednym z trzech wskazanych obszarów i wyróżniamy wtedy:

  1. Koncepcje biologiczne – dopatrują się jakiegoś defektu w biologicznym funkcjonowaniu organizmu (m. in. geny, defekt przemiany materii, zaburzenia hormonalne).
  2. Teorie socjologiczne – skupiają się na różnicach społeczno-kulturowych w piciu alkoholu. Na przykład: niektóre narody są znane z bardzo dużego spożycia alkoholu – Rosjanie, Polacy;   istnieją grupy religijne znane z kategorycznego zakazu jego spożywania – mormoni, adwentyści; We Włoszech czy Francji alkohol spożywany jest jako integralna część posiłku, w Polsce – zazwyczaj pije się do momentu opróżnienia butelki, czyli na umór…
  3. Teorie psychologiczne – skupiają się na czynnikach psychicznych.

W literaturze funkcjonuje ponad 11 różnych teorii psychologicznych w tym zakresie, ale można je zebrać w 4 następujące typy:

a) podejście psychoanalityczne – uzależnienie jest wynikiem pewnych konfliktów wewnętrznych człowieka, które powstały w okresie wczesnego dzieciństwa;

b) podejście behawioralne – najważniejsza jest tutaj teoria redukcji napięcia – sięga się po alkohol wtedy, kiedy czuje się napięcie lub stres, a alkohol łagodzi te stany i pozwala sobie z nimi radzić;

c) teorie uczenia się –  oparte o mechanizmy warunkowania klasycznego i instrumentalnego;

d) teorie typów osobowości – zakładają, że rozwój uzależnienia jest zdeterminowany określonymi cechami osobowości człowieka (np. niedojrzałość uczuciowa, psychopatyczność).

Integrujący model uzależnienia Mellibrudy

Obecnie w Polsce najpowszechniejszy jest integrujący model uzależnienia Mellibrudy. Model ten łączy w sobie trzy wcześniej wskazane obszary, czyli biologiczny, społeczny i psychologiczny. Jednakże Mellibruda dodaje do tego kilka charakterystycznych mechanizmów psychologicznych:

  • mechanizm nałogowego regulowania emocji,
  • mechanizm iluzji i zaprzeczania,
  • mechanizm dezintegracji Ja.

Jak je rozumieć?  Są to sztywne i utrwalone formy zachowań, które składają się na komplementarny system nałogowego funkcjonowania. Wskazane mechanizmy są ze sobą ściśle powiązane poprzez wzajemne uruchamianie się i nasilanie swoich działań (J. Mellibruda, Psycho-bio-społeczny model uzależnienia od alkoholu, Alokoholizm i Narkomania 3).

Mechanizm nałogowego regulowania emocji nawiązuje do wcześniej wspomnianej Teorii redukcji napięcia. Negatywne (nieprzyjemne) stany emocjonalne takie jak np. stres, frustracja, lęk czy złość są „neutralizowane” poprzez picie.  Uśmierzające działanie alkoholu sprawia, że jest to najprostsze i najszybsze „rozwiązanie” uwierającego problemu.

Mechanizm iluzji i zaprzeczania powstaje na wskutek długotrwałego picia, a konkretniej zmian w funkcjonowaniu poznawczym. Z jednej strony osoba nadużywająca alkoholu dostrzega szkody, jakie wynikają z jej picia, a z drugiej strony pamięta jeszcze pozytywne efekty emocjonalne związane z alkoholem. Pojawia się więc dysonans poznawczy. W takiej sytuacji reakcją na ten swoisty rozdźwięk w postrzeganiu rzeczywistości jest właśnie mechanizm iluzji i zaprzeczania. Na czym on polega? Na występowaniu zniekształceń poznawczych (np. selekcja faktów związanych z piciem) oraz silnych mechanizmów obronnych (zaprzeczanie faktom, unikanie odpowiedzialności, manipulacja, myślenie magiczne). O mechanizmie iluzji i zaprzeczania pisałam również tutaj, ponieważ bliskie osoby uzależnionego również go stosują.

Mechanizm dezintegracji Ja polega na tym, że osoba uzależniona traci poczucie samego siebie. Alkohol powoduje, że dana osoba oddala się od poczucia własnej tożsamości, a tym samym od swoich problemów i spraw codziennych. To może dawać im poczucie ulgi, ale powtarzane wielokrotnie prowadzi do bardzo poważnych konsekwencji. Po pierwsze taka osoba traci zdolność do racjonalnego podejmowania decyzji i kierowania swoim życiem. Dezintegracja powoduje, że mamy do czynienia z dwoma skrajnymi wersjami jednej osoby. Po drugie alkoholicy zaskakująco mocno bronią swojej samooceny – tym bardziej, im silniej ktoś ją atakuje, a robią to m.in. poprzez picie alkoholu, które daje im poczucie mocy oraz złudne poczucie kontroli nad swoim życiem psychicznym.

A kiedy ja tak naprawdę zrozumiałam czym jest uzależnienie?

Długo szukałam odpowiedzi na pytanie dlaczego mój ojciec pije. Zastanawiałam się nad tym całymi latami. Niestety przez większość tego czasu obwiniałam o to mamę i siebie. Znalazłam odpowiedź, choć może lepiej nazwać to wyjaśnieniem. Co ciekawe wcale nie znalazłam go w sytuacji związanej z ojcem, ale… z przyjaciółką. Nie chcę tu wdawać się w szczegóły z jej życia, bo nie o to tutaj chodzi, ale powiedzmy, że miała kłopoty w życiu, które tak jak u mnie, sięgały do jej dzieciństwa. Starałyśmy się wzajemnie wspierać i dużo rozmawiałyśmy, a ja byłam już w trakcie terapii. Co się okazało?

Zdiagnozowano u niej uzależnienie. A to ostatnia rzecz, którą mogłabym o niej powiedzieć. Kiedy to usłyszałam, miałam ambiwalentne odczucia. Z jednej strony bardzo się przestraszyłam i zdołowałam tą nowiną, z drugiej strony wszystko zaczęło się układać w głowie i poczułam ulgę. Ulgę, że nie byłam w żaden sposób „wybrakowana”, a przyczyna tego, co się działo w mojej rodzinie była poza mną.

Wtedy dopiero dotarło do mnie jak bardzo to jest i było niezależne ode mnie.

Choć dla niektórych jest to oczywistość, uświadom sobie, że:

To, że ktoś z Twoich bliskich pije, nie jest Twoją winą.

Nigdy nie było i nie będzie.

podpis.png

 

 

 

P. S. Gdybyście mieli ochotę sięgnąć po więcej wiedzy w czystej postaci polecam cały artykuł J. Mellibrudy (można go znaleźć tutaj).

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *